Cześć. Za mną 5 dniowa trasa, w taką jeszcze nie wyjechałem.
TORUŃ - pierwszy koncert z trasy, a jakże energiczny. W sali CKK Jordanki wrzało. Miłym zaskoczeniem była "Gejsza nocy", co myślałem że już będzie grana tylko w Łodzi gdzie toczy się akcja piosenki. Pamiętam, że tuż przed samym występem złapał mnie dość silny atak paniki, ogrom złych myśli, ale królowa wyszła i przegoniła wszystko hen daleko...
BYDGOSZCZ - koncert w filharmonii pomorskiej, rozpoczęty ze sporym opóźnieniem, byłem daleko od sceny, ale na szczęście dużo widziałem. Na prawdę KOCHAM nowy styl rozpoczynania koncertu od "Jestem Maryla", ten widok za gardło chwyta, kiedy Królowa wychodzi w pięknym czarnym fraku i kapelusiku... o tak o taaaak! "Na brudno" z Bydgoszczy... bardzo emocjonalne, zaśpiewane z duszą, jak zawsze, miło było usłyszeć "dworzec" - niezwykle aktualny na te czasy kawałek. Z Bydgoszczy prosto do.. Warszawy
WARSZAWA - teatr muzyczny ROMA, piękne miejsce. Miałem miejscówkę totalnego vipa, 1 rząd, środkowe miejsce, nie pamiętam numerku. Widziałem wszystko pięknie, po koncercie spotkałem Katarzynę Gaertner, kompozytorkę mojej ukochanej "Wielkiej wody", Lampki, Europy, Wilków i owiec, jaworowego mostu... podprowadziłem ją do wyjścia, udało nam się dłuższą chwilę porozmawiać, ja to mam szczęście, pomyślałem...

ewik | 19.12.2025 | 02:32
Klaudia Łobodzińska | 14.12.2025 | 21:32