X Zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies) w celu zapewnienia najwyższej jakości usług. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

tuba.fm youtube

Forum

c1
c2
c3
c4
c5
c6
c7
Add post
  • Klaudia Łobodzińska | 19.09.2020 | 22:20
    10 dni do koncertu ju tylko . na którym będę ja
  • Skype | 19.09.2020 | 18:49
    Schabowy cieniutki - to nie schabowy!
    No ale moze gorzowski schabowy to taki powinien byc?? Super oszczędny. Tylko cena taka tez powinna być.
    Pewnie swoimi piosenkami podbiła Pani serca i nogi Cyganów. Musiało byc i śpiewnie i tanecznie, no i kolorowo. No i było.
  • Maryla | 18.09.2020 | 19:57
    Byłam,zagrałam,wróciłam. M.inn Kałasznikowa,to się Bożenia ucieszy.Oczywiście z Dżambo Agusevi,przemiłymi macedończykami i wirtuozem trąbki na czele,z tytułowym Dżambo. Za kulisami rodziny cygańskie.Ciekawe,jak ważna jest hierarchia w tych rodzinach.Widziałam,jak do pewnego seniora podchodzili wszyscy i całowali go w rękę. Na tym terenie ,jak się dowiedziałam osiedlali się Cyganie od czasów powojennych. Publiczność życzliwa,wyrażnie kochająca muzykę cygańską.Z przyjemnością zaspiewałam Wozy kolorowe,Dziś prawdziwych Cyganów.Samo miasto Gorzów ciemnawe,hotel pamiętający lata 70, wszystko stało,jak stało,kanapy,windy.Za to dobrze się spało,miła obsługa w hotelu,jednak kucharz nie daje rady.Schabowy ewidentnie leżał rozbity na cienki plasterek w panierce od może kilku dni.Wszyscy,którzy gotują wiedzą,że schabowego się rozbija i panieruje tuż przed podaniem.Nosz to polskie najbardziej znane danie. I nie powinien być takim cieniasem. Ja bym mogła robić kuchenne rewolucje,kucharz by tego nie przeżył. M
  • Paweł Szwed | 17.09.2020 | 11:54
    Relacja z koncertu Cyganskiego w Gorzowie 4 i 11 października w TVP2. Tak poinformowało Romane Devesa.
  • Rękaw Biały | 15.09.2020 | 06:49
    wlataaam :)
    dziękuje za każdy Marylowy dźwięk. Dojeżdżam do pracy kilkadziesiąt km i zawsze jadę z Marylą :). Ten głos... tylko tak moge i chcę zaczynać każdy dzień. Czasem jeszcze "dosiada" się Janis i Etta :).
    Dobrego dnia Marylu, dobrego dnia wszystkim i szyszką rzucam prawie jesienną :)
  • KOGUT | 14.09.2020 | 22:15
    Czyli cały czas aktywnie. Ja nie wiem skąd u Pani tyle energii, ja jak wracam z dyżuru to myślę tylko o łóżku. Jestem tak padnięty, że szok. Tęsknię za Panią, za spotkaniami, za koncertami... wysłałbym z Pani choć ociupinke tej siły i energii. Pozdrawiam Panią bardzooo serdecznie i Was kochani również. Dobrej nocy.
  • Maryla | 14.09.2020 | 21:48
    Co u mnie? Grałam dzisiaj w tenisa,2h,jak zwykle.W środę lecę do Poznania,i dalej do Gorzowa,w czwartek koncert na festiwalu cygańskim.I powrót. Wczoraj oglądałam finał męski w US Open,ale nie do końca,poszłam spać po 2 secie. M
  • Klaudia Łobodzińska | 14.09.2020 | 21:40
    A ja po 6 miesiącach pracy zdalnej wróciłam na stacjonarną prace z tym ze na zmienionych lekko zasadach gorszych . Ale pociesza mnie myśl ze 29 widze sie z P M
  • KOGUT | 14.09.2020 | 21:12
    Kochana Pani Marylko co słychać?
  • Meeweck | 13.09.2020 | 08:24
    Mam to samo Ewik.
    Jakiś magnes ma w sobie Maryla.
    I spotkanie z fanami daje poczucie normalności .
  • ewik | 13.09.2020 | 07:51
    Podczas tego wirusa siedziało się głównie w domu. Ale powiem głośno, po spotkaniu w Opolu już nie idzie usiedzieć. Coś ciągnie i gna do Pani i nie da się tego opanować :) Więc może nam się uda przyjechać do Uniejowa.
  • Yarek | 10.09.2020 | 23:32
    Ja jeszcze opolsko,bo tylko na szybko na fb wcześniej.
    Pierwszego dnia cudownie było usłyszeć inny repertuar. Jak to dobrze, ze tym razem reżyser nie miał pola do popisu w zwykłym standardzie małgośkowo-jarmarkowym. Bo choć też lubię, to jednak taka odmiana jest cudowna. Wariatka zawsze mnie urzeka. I tak było tym razem.
    Z występu dnia drugiego ucieszyłem się równie mocno. Nie dość, że utwór piękny, to usłyszeć live, z chórem w innym tempie.
    Zresztą, zdarzało mi się na warsztatach czy podczas terapii par wykorzystać go do pracy z pacjentami.
    Obie kreacje przyciągały oko!
    Ale make up i włos z koncertu p. Lipko- ABSOLUTNIE fantastyczny. Prosto, klasycznie, delikatnie. No napatrzeć się nie mogłem!
    A jak o strojach, to choć poniedziałkowe wydarzenia z serii smutnych, to połączenie klasyki i pazura w ubiorze równie trafione.
    Uściski nadmorskie
  • Bogusia | 10.09.2020 | 09:28
    Pani Marylko.
    Tak się cieszyłam,że 13 września miała pani być u nas na Pożegnaniu lata ale ten koncert odwołano.
    Wczoraj wyczytałam,że 17 września będzie pani na Romane Dyvesa.Zawsze są piękne koncerty cyganów .
    Bywałam na tych koncertach a teraz żałuję,że szybciej nie wiedziałam bo bym wyjazd na urlop przesunęła.
    Pani Marylko życzę pięknego występu i mocnych wrażeń podczas tego koncertu.
    Pozdrawiam rodzinnie.
  • cygan | 10.09.2020 | 08:38
    Tak myślałem dlatego zapytałem,odrazu w to nie wierzyłem co wypisują o M.Szabłowskiej.Boże festiwal cygański to moje życie,nie wiem czy się nie wybiorę,tylko ten kulos...sprzęgło mi ciężko wciskać w koło komina już jeżdżę ale dalej,nie wiem.Teraz Beate Kozidrak mają na tapecie bo siedziała gdzieś i piwo piła,żeby tak człowiek człowiekowi nożem od razu,a co to za zbrodnia że piwo,przeciesz Beata to normalny człowiek,nie rozumię,co ma do piwnicy się schować żeby piwa się napić
  • Maryla | 9.09.2020 | 21:53
    Marysia Szabłowska nie jest moim wrogiem. To,że zeznawała,jako świadek drugiej strony nie znaczy,że zeznawała przeciwko mnie.Wręcz przeciwnie. Tak że spokojnie,było ok. Współczuję Ani zatrucia. I zdrowia życzę.Bardzo mnie ucieszył widok Mai i rodziców.Pozdrowienia.Jutro już gram w tenisa,no ile można.A jeszcze wczoraj byłam padnięta,ale się szybko regeneruję okazuje się. Przygotowuję się do festiwalu cygańskiego w Gorzowie 17.09.Zapraszam.M