hej
również mam tak, że koncerty biletowane jakoś bardziej do mnie przemawiają od plenerowych. zupełnie inny kliamt,piękne sale, cudowny repertuar te piosenki... a właściwie poezja śpiewana, bo to nie są utwory 4 wersy zwrotka-4 wersy refren-zwrotka-refren. skończyła się fala upałów, dziś jest u mnie bardzo jesiennie. rano na spacerze z pieseczkiem słuchałem "Więc kto"- piękna ballada.w sam raz na koncerty akustyczne. popołudniu wybrałem się nad jezioro Gopło i zauważyłem trochę liści na ziemi. automatycznie w mojej głowie, nie zgadniecie co... "i juz jesien ,leca liscie , na podloge oczywiscie, a najbardziej okuliscie..."
poszukiwania korepetytora z matematyki na dzisiaj uważam za udane, znalazłem.ale nie w wawie, w Legionowie. rozmowa telefoniczna z pato korepetytorem z angielskiego była traumą.odebrał jakiś pijak bełkocząc że jest na wakacjach w Grecji, wraca po 10tym lipca, i za 80zł/godz. może mnie pouczyć do sprawdzianu, a do matury chce 120. następnie nazwał uczniów w edukcji domowej oderwanymi od rzeczywistości i rozmówka się skończyła:) masakra.
najłatwiej komentować kiedy nie zna sie przezyc tej osoby i kiedy samemu nie nosi sie swojej "obrozy z pordzewiałych gwiazd". ciesze sie ze po tym co mialem w podstawowce wogole wychodze do ludzi i mysle serio o swojej przyszlosci. bo był czas kiedy wogole mi na sobie nie zalezalo, ale moze nie bede sie rozpisywal.
życzę wam udanego wieczoru

KOGUT | 29.06.2026 | 15:41
Klaudia Łobodzińska | 28.06.2026 | 18:47