Yarku, Małgosiu, Janku – serdecznie dziękuję Wam za koncertowe relacje. Czytając je, poczułem się jak za dawnych, najlepszych czasów w naszej wspaniałej świetlicy Królowej. Brakowało już tylko Rękawka, który o świcie wpadał z kawką i przesyłał wszystkim pozdrowienia z malachitowego lasu...
To naprawdę wspaniale się czyta. Yareczku, przypomniałeś mi coś pięknego – przecież panią Marylę nazywaliśmy kiedyś po prostu „Szefową”. Ileż cudownych wspomnień wróciło w jednej chwili...
Serdeczne pozdrowienia dla całej świetlicowej Rodziny!
Kuba

KOGUT | 2.08.2026 | 11:43
Klaudia Łobodzińska | 2.08.2026 | 10:46
Yarek | 1.08.2026 | 22:59